Zwrócił się do mnie niedawno jeden z czytelników z propozycją przekazania mi pokrywki dzwonka rowerowego znalezionej przed laty w trakcie prac polowych w Lipowcu. Jest to pokrywka z reklamą warsztatu mechanika Otto Holstego z Wattenscheid (dzielnica Bochum).

Dzwonek rowerowy
Pokrywka dzwonka rowerowego: A. Bröggelhoff Gelsenkirchen

NIETYPOWY OKAZ

Nie udało mi się znaleźć żadnych informacji o tym warsztacie. Być może specjalizował się on w naprawach rowerów. Były też zakłady mechaniczne zajmujące się składaniem rowerów. Zazwyczaj spotyka się pokrywki dzwonków z reklamą sklepu. Te z reklamą zakładów mechanicznych są rzadkością. Można by więc powiedzieć, że dzwonek ten średnio pasuje do mojej szczycieńskiej i mazurskiej kolekcji. Nic bardziej mylnego. Jest on pamiątką po bardzo ważnym w historii Mazur procesie. W drugiej połowie XIX wieku Mazury opuściło wielu ich mieszkańców. Wyjeżdżali oni przede wszystkim do pracy w kopalniach w Westfalii. Szacuje się, że przed 1914 rokiem na zachód wyjechała jedna trzecia Mazurów. Już przed 1900 rokiem z powiatów mazurskich ubyło ponad 10 procent ludności. Liczba mieszkańców powiatu szczycieńskiego zmniejszyła się aż o ponad 16 procent. Nie było mazurskiej rodziny, która by nie miała kogoś w zachodnich Niemczech. W 1908 roku w Zagłębiu Ruhry mieszkało ponad 120 tysięcy mówiących po polsku Mazurów. W 1914 roku było ich tu już około 180 tys., co stanowiło 36 procent całej ludności mazurskiej.

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.